CO JADAŁ NASZ PATRON – JAN KANTY?

CO JADAŁ NASZ PATRON – JAN KANTY?

W tym roku świętowanie z naszym patronem klasa 7 postanowiła potraktować…  kulinarnie. Połączyliśmy przyjemne z pożytecznym.  Realizując od kliku lat założenia programu „W stronę zdrowia”, staramy się oczywiście zdrowo odżywiać, uprawiać sport, ale przy okazji różnych uroczystości doskonalić także nasze umiejętności w przygotowywaniu zdrowych i pożywnych posiłków. Postanowiliśmy tym razem poszperać w różnych źródłach i dowiedzieć się, co mógł jadać w średniowieczu Jan Kanty.

Okazało się, że kuchnia średniowieczna wcale nie była nieciekawa. Królowały na stołach kasze – kasza gryczana była wtedy popularna, dziś zwana jest „królową kasz” i polskim superfoodem, zajadano się roślinami strączkowymi, jedzono dużo ptactwa i  ryb.

Królowie uwielbiali sery twarogowe, które były składnikiem farszów do pierogów lub mas do ciast, kołaczy, rogali.

Był taki produkt, który łączył wszystkie stany, choć zależnie od zasobności kiesy jadano różne odmiany – chodzi o chleb: żytni lub mieszany, z dodatkiem mąki jęczmiennej, pszennej i pytlowanej. Dodawano do nich anyżu lub kminku, a także popularnej również dziś czarnuszki.

Rzadko jadano też słodycze, gdyż mało kogo było stać na drogi i niedostępny cukier, no chyba że był królem lub bogatym magnatem. Cukier zastępowały miód, orzechy, suszone i świeże owoce.

Postanowiliśmy zatem spróbować swoich sił i rozpracować kuchnię średniowieczną: na stoisku w holu szkoły pod popiersiem Jana Kantego można było zobaczyć i skosztować ciasteczka  Hildegardy przypominające dzisiejsze pierniki, chleby z kaszą gryczaną i otrębowe  z dodatkiem twarogowych past, podpłomyki z czarnuszką, sałatkę z kaszy gryczanej.

Magdalena Urban Kopeć

« of 2 »
Skip to content