
W klasie 3 pojawił się tajemniczy kufer. Pełni ciekawości otwieraliśmy go, aby sprawdzić, jakie skarby i niespodzianki się w nim ukryły. Wszyscy przygotowaliśmy się do odkrywania tajemnic kufra. Założone na dłonie rękawiczki jeszcze bardziej pobudziły naszą wyobraźnię. Otwarty kufer stopniowo wprowadzał nas w przeszłość angażując wszystkie nasze zmysły. Z wielką uwagą oglądaliśmy każdy przedmiot, badaliśmy ich strukturę, budowę, zapach. Opisywaliśmy ich kolory
i odgadywaliśmy przeznaczenie. Tworzyliśmy historie, których bohaterami były wybrane eksponaty. Wspólnie zastanawialiśmy się nad tytułem kufra i doszliśmy do wniosku, że dziedzictwo to „coś, co przekazuje się z pokolenia na pokolenie, aby ocalić od zapomnienia”.
Kufer zainspirował nas do poszukiwań w domach przedmiotów cennych dla naszych rodzin. Pojawiły się więc w klasie stare książeczki, dawny elementarz, zdjęcia sprzed wojny, młynki do kawy i pieprzu, stare monety, spinki, lampy naftowe. Najstarszym przedmiotem okazała się legitymacja studencka UJ pradziadka Amelki z 1938 r. Dowiedzieliśmy się, że jego marzeniem było zostanie prawnikiem, ale do realizacji planów nie doszło z powodu wybuchu wojny. Wystawa, którą zorganizowaliśmy w naszej sali będzie dostępna przez pewien czas dla naszych kolegów i koleżanek z przedszkolnych oddziałów i innych klas.
Z żalem pakowaliśmy kufer. Wiemy jednak, że rusza w dalszą drogę, aby innych zachęcać do poszukiwań, badań i odkrywania śladów historii. Jego kolejny przystanek to biblioteka w Wielkiej Wsi. Życzymy wszystkim następnym osobom równie wspaniałych, jak nasze, doświadczeń i wrażeń.
Beata Sobesto